Obiecujący początek weekendu
Na ubiegły piątek zapowiadano właściwie nieustanny deszcz – szare niebo, chłodne temperatury, żadnych dobrych warunków na wycieczkę rowerową. Jednak czasami ma się po prostu szczęście: zamiast ciągłego deszczu nasze lipskie zespoły przywitało promienne słońce. Dzięki temu nic już nie stało na przeszkodzie naszemu planowanemu wypadkowi.
Trasa: Jezioro Cospuden i Jezioro Markkleeberg
Po pracy ruszyliśmy: wspólnie rozpoczęliśmy naszą wycieczkę w kierunku Jeziora Markkleeberg. Po drodze zrobiliśmy małą dodatkową rundkę wokół sąsiedniego Jeziora Cospuden. Trasa oferowała nie tylko piękne widoki na krajobraz jezior, ale także zwierzęce niespodzianki – przejeżdżaliśmy rowerem obok bawołów wodnych i koni.
Wspólne zakończenie przy parku kajakowym
Celem naszej wycieczki była restauracja tuż obok parku kajakowego nad Jeziorem Markkleeberg. Tam zakończyliśmy popołudnie przy chłodnych napojach, smacznym jedzeniu i dobrych rozmowach w zrelaksowanej atmosferze.
Idealne zakończenie
Następnie grupa się podzieliła: podczas gdy niektórzy udali się w drogę powrotną, inni jeszcze przejeżdżali przez park agra w Markkleeberg. Tam powstało także ostatnie zdjęcie wieczoru – pawilon, który nastrojowo odbijał się w wodzie.
W ten sposób wszyscy wróciliśmy do domu wieczorem, co prawda zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Ten wyjazd ponownie pokazał nam: czasami wystarczy po prostu odważyć się wyruszyć, a reszta sama się ułoży.