925x
000141
2024-01-10

Nie jesteśmy (maszynami) budowlanymi! – Zdrowie w branży budowlanej

We wszystkim, co porusza naszą branżę, człowiek sam w sobie często zostaje pominięty. Tym razem naszymi gośćmi w podcaście są Jan Zeltmann i Patrick O'Mahony z SelfConcept. W swojej codziennej pracy zajmują się m.in. znaczeniem zdrowia w budownictwie. Co możemy zrobić, aby odnieść sukces zawodowy i prywatny? Zachęcamy do przeczytania!

Kim stoi za SelfConcept?

Nasi goście opowiadają najpierw trochę o sobie. Patrick kiedyś pracował w dużej technicznej firmie i był bardzo niezadowolony. Ciągle był chory i nie mógł się zmotywować, by coś zmienić. Na podróży służbowej do Korei spotkał swojego trenera, od którego nauczył się, że musi wziąć życie w swoje ręce. Postanowił zatem, że sam się dokształci i zrezygnował z pracy, aby stworzyć coś własnego.

Kariera Jana była dość podobna do jego. Początkowo był pływakiem wyczynowym, ale nie sprawiało mu to przyjemności, więc przestał. Przeżył trudny okres, który zostawił go fizycznie i psychicznie niezadowolonego. Zdecydował się na całkowitą zmianę stylu życia i pomaganie innym w doświadczaniu takiej samej przemiany.

On również się kształcił i pracował jako trener personalny. Gdy Patrick i Jan się spotkali, postanowili założyć firmę zajmującą się zdrowiem i dobremstanem ludzi. Tak powstało SelfConcept.

Misja SelfConcept

Najpierw chcemy, oczywiście, dowiedzieć się więcej o pracy naszych gości. Jan wyjaśnia nam, że uważają koncepcje żywienia, ruchu i biohackingu za fundamentalne, holistyczne podstawy udanego życia. Wszystko w naszym codziennym życiu opiera się na energii. Nie ograniczają się jedynie do aspektów zawodowych, lecz również kierują się do osób, które pragną więcej jakości życia i lepszego życia rodzinnego. Jan krótko formułuje misję SelfConcept:

  • Pomagamy przedsiębiorcom i liderom stać się jeszcze bardziej efektywnymi.

Zdrowie nas, ludzi, jest podstawą naszego istnienia. Co mamy bez niego? Potrzebujemy zdrowia i energii, aby skutecznie sprostać naszemu codziennemu życiu. Patrick tłumaczy, że w SelfConcept dzielą życie na trzy obszary. Jednym z nich jest praca i pieniądze.

Drugim ważnym obszarem jest interakcja społeczna z innymi ludźmi. Dziś chodzi o trzeci z tych obszarów: zdrowie. Bez tego ostatniego elementu praca i relacje społeczne po prostu nie funkcjonują. Tutaj najważniejsza jest przede wszystkim prewencja, aby uniknąć problematycznej fazy w przyszłości.

W szczególności w branży budowlanej konieczne jest skoncentrowanie się na zdrowiu fizycznym i psychicznym. Niezależnie czy na budowie czy w biurze: pracownicy są narażeni na różne obciążenia, których nie można po prostu zignorować.

Zdrowie jako indywidualna misja

Zdrowe odżywianie i sport to klasyczne metody, które pomagają zapewnić sobie zdrowie na dłuższą metę. Patrick mówi nam, że właśnie dieta jest bardzo ważnym punktem. Bez kamieni nie mogą powstać domy, a bez odpowiednich składników odżywczych nasz organizm nie działa prawidłowo. Ważne jest jednak, by mieć zabawy we wszystkim, co robimy.

Sport to bardzo indywidualny temat, podobnie jak odżywianie. Nie każdy lubi poranne bieganie czy ogólne trening siłowe w domu. Każdy człowiek jest inny i szybko dostrzega, czego potrzebuje, by być zdrowym i zadowolonym.

Czym jest biohacking?

Innym bardzo interesującym pojęciem, które nasi goście wprowadzili na początku, jest biohacking. Co się za tym kryje? Szeroko mówiąc, biohacking polega na optymalizacji siebie samego i osiągnięciu przez to wyższej wydajności. Patrick wspomina typowe aspekty, takie jak optymalizacja snu i suplementy diety, a także optymalizacja własnego biorytmu.

Zdrowie w budownictwie

W budownictwie problemy te występują tak samo, jak w innych branżach. Kiedy mam dużo pracy w biurze, aby złożyć duży projekt w terminie, muszę brać nadgodziny i tym samym późno kłaść się spać. Na obcych budowach muszę, mimo całego stresu, jeść szybko i łatwo dostępnie. Codzienność w branży budowlanej często nie pozwala na konsekwentny rytm.

W naszej wymagającej, dynamicznej gospodarce krótko czas, aby poświęcić czas własnemu zdrowiu – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ważne jest, by zacząć od małych kroków, nawet jeśli są to małe, pojedyncze kroki.

Ostatecznie czas poświęcony na zajmowanie się własnym zdrowiem, przynosi nam finalnie więcej produktywności. Dzięki temu osiągamy lepsze i szybsze wyniki w pracy. Możemy zatem oddać projekt dzięki wyższej energii przed terminem, co daje nam więcej czasu na koniec.

Wiadomo, że trudniej jest dokonywać dużych zmian. Tutaj przyjęte jest podejście: krok po kroku do sukcesu. Powolne postępy przynoszą coraz lepsze rezultaty. Najważniejsze jest to, że to właśnie te powolne zmiany są najbardziej trwałe na dłuższą metę. Większe wyniki w pracy, dzięki lepszemu zdrowiu, w końcu prowadzą do większego docenienia przez kolegów i koleżanki i być może nawet awansu.

Wiele zmienia też w naszej rodzinie i całym kręgu społecznym, gdy po pracy mamy jeszcze wystarczająco dużo energii i dobrego humoru, aby zrobić coś z nami. Często jest to zauważalne już po kilku tygodniach.

Zarządzanie zdrowiem w miejscu pracy

Ważne jest, aby koncepcję zdrowia i dobrego samopoczucia wdrażać najpierw na najwyższym szczeblu zarządu. W funkcji wzoru do naśladowania pracodawca może przekazywać i skutecznie wdrażać jedynie te rzeczy, które sam przestrzega.

Klasycznie pomagają możliwości oferujące zdrowy styl życia w firmie, jak choćby w formie kosza z owocami. Równie sensowne jest oferowanie prysznica, tak aby pracownicy, którzy decydują się na dojeżdżanie do pracy rowerem, mogli szybko się odświeżyć w biurze i poczuć się lepiej.

A ktoś kto czuje się dobrze, pracuje bardziej produktywnie. Sala do ćwiczeń lub medytacji ma także sens. Takie działania jednocześnie wzmacniają wzajemną więź współpracowników i podnoszą nastrój. Kantyna w firmie to także dobry sposób na wprowadzenie zdrowego, zrównoważonego jedzenia dla własnych pracowników. Co najważniejsze: jedzenie musi smakować, musi być satysfakcjonujące, aby pracownicy dobrze przyjmowali taką ofertę.

Krótko mówiąc: firma powinna wdrażać kompleksowe zarządzanie zdrowiem w pracy. Jeden środek opiera się na drugim, a przede wszystkim chodzi oczywiście o zapobieganie problemom zdrowotnym.

Przyszłość zdrowia w budownictwie

Patrick zakłada, że zdrowie w przyszłości będzie odgrywało coraz większą rolę. Aby określić indywidualne potrzeby człowieka, analizy genetyczne staną się prawdopodobnie normą już w najbliższych latach. Kto potrzebuje jakich składających w jakiej ilości? Na to pytanie w przyszłości będzie można szybko i jednoznacznie odpowiedzieć, aby umożliwić biohacking bez większego wysiłku dla każdego.

Obok źródeł składników odżywczych pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, w przyszłości pojawi się wiele form hodowanych. Również Internet rzeczy (IoT) przyniesie wiele zmian. SmartToilet analizuje próbkę stolca i informuje w czasie rzeczywistym ekspres do kawy lub twój drukarkę do steków 3D, jakie składniki odżywcze właśnie potrzebujesz, by spełniać swoje potrzeby. Nadchodzą ekscytujące czasy.

Na przyszłość branży budowlanej obaj życzą sobie zmiany stereotypowych obrazów, które wiele osób ma w głowach. Nie czterdziestolatków, którzy z trudem się poruszają z bólem pleców, ale zdrowych ludzi, którzy dbają o siebie i osiągają dobre wyniki. Nikt nie powinien drżeć z nerwów przed oddaniem projektu, ale cieszyć się, bo to wszystko już od dwóch dni gotowe leży w szufladzie.

Do takiej pozytywnej zmiany potrzeba przede wszystkim woli do zmiany i często także pomocy z zewnątrz. Nasi goście jeszcze raz podkreślają, że najważniejszy moment w tym wszystkim to początek. Rozpoczęcie to pierwszy krok w zdrowe, szczęśliwe życie dla każdego z nas.

Patrick i Jan mają niespodziankę dla naszych słuchaczy i czytelników. Otrzymają oni kurs wydajności za darmo, każdy z naszej społeczności, kto zdecyduje się w końcu zacząć.

Jakie jest wasze ulubione budowle?

Przechodzimy do naszego obowiązkowego ostatniego pytania. Który budynek najbardziej was zaskoczył lub zapamiętaliście? Patricka w szczególności zachwycił ogromny kampus korporacyjny, który widział na swojej podróży służbowej w Korei. Sama wielkość i liczba ludzi poruszających się pomiędzy budynkami bardzo go zachwyciły. Poza tym często myśli o Golden Gate Bridge lub o centrum miasta Walencji.

Jan opowiada nam o swoim ostatnim półmaratonie w Lizbonie. Tam szczególnie jego uwagę przyciągnął pomnik Cristo Rei. Sama pozycja oznacza dla niego nieograniczoną wolność. Doskonale to rozumiemy. Dziękujemy, że byliście z nami!

Czy chcesz posłuchać hasła samodzielnie? Odwiedź nasz podcast:


Autor

Jako copywriter w dziedzinie marketingu, Ruthe jest odpowiedzialna za tworzenie kreatywnych tekstów i ciekawych tytułów.



;